Tatar ze śledzia

Na śledzika muszę mieć ochotę. Nie jest to przysmak, który mogłabym jeść codziennie, ale jak już najdzie mnie ochota, to potrafię zjeść go naprawdę dużo :) Bardzo lubię śledzia w śmietanie z cebulką i gorącymi ziemniakami, lubię śledzia po kaszubsku i zwykłego z olejem i piórkami cebuli, ale jak mam ochotę na coś wyjątkowego, sięgam po nóż i kroję tatar ze śledzia.

Ważne, aby filety były jędrne i tłuste. Nie najlepszy jest gotowy śledź ze słoika. Jeśli macie okazję kupić holenderskie matjasy, to idźcie w to jak w dym, najlepsze, jakie jadłam to te od Sztuka Śledzia, które we Wrocławiu kupuję na Bazarze Smakoszy. Wiem, że mają miejscówki w wielu miastach w Polsce i naprawdę warto iść w jakościowe śledzie, później takie "zwykłe" już nie smakują tak dobrze... Tym razem do tatara użyłam śledzi duńskich Christiansø Pigens Sild w zalewie sherry, które kupiłam w Trójmieście i też było pysznie. Ważne, aby filety były jędrne i dały się kroić w miarę drobną kostkę - nie ma nic gorszego niż rozmemłany rybny tatar, mnie odechciewa się jeść na samą myśl. Przygotowanie tatara zajmuje kilka minut, ale warto odstawić go do lodówki na noc lub chociaż godzinkę, aby składniki się przegryzły.


Składniki

- 4-6 filetów śledziowych (ok. 400g)

- 1 większa lub 2 mniejsze szalotki

- 2 łyżki musztardy ziarnistej

- kilka plasterków marynowanego jalapeño

- łyżka marynowanej cebulki

- żółtko jaja

- 3 łyżki tartego twardego sera (użyłam Bursztyn)

- zakwas buraczany

- świeżo mielony czarny pieprz

Filety kroję wzdłuż na 5-6 pasków i w poprzek w kostkę szerokości pasków. Cebulę szalotkę kroję w podobnej wielkości kostkę, a jalapeño i marynowaną cebulkę bardzo drobno siekam. Wszystkie składniki doprawiam pieprzem i dokładnie mieszam. Przykrywam i wkładam do lodówki do schłodzenia.

Przed samym podaniem do jednej miseczki wlewam zakwas buraczany, a w drugiej mieszam żółtko sparzonego jajka z drobno startym serem i czarnym pieprzem. Śledzie wykładam na talerze. Z powyższego przepisu wyjdą dwie większe lub cztery mniejsze porcje. Na każdej porcji rozsmarowuję odpowiednio 1/2 lub 1/4 musztardy francuskiej, oprószam świeżo zmielonym pieprzem i podaję. Na talerzu każdy może doprawić swoją porcję zakwasem i/lub żółtkiem. 

Do śledzia świetnie pasuje mój żytni chleb, na który przepis podawałam ostatnio.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przepis na drożdżowe bułeczki z owocami

Syrop z lilaka / fioletowego bzu

Ulubiony chleb żytni