Ulubiony chleb żytni

 Ten chleb piekę w domu najczęściej. Jeśli tylko macie aktywny zakwas, jego przygotowanie zajmie Wam dosłownie kilka razy po kilka minut. Resztę robi za nas czas, bo pieczenie chleba trzeba zaplanować z półtoradniowym wyprzedzeniem. Zaczyn nastawiamy rano, po 12 godzinach mieszamy ciasto, które zostawiamy do wyrastania na kolejne 12 godzin, a następnie na dodatkowe 6. Za każdym razem do chleba podchodzimy na chwilę, coś zamieszać, coś dodać, całość przełożyć do foremki. Nie potrzebujemy ciasta wyrabiać, bo jest luźne, wystarczy drewniana łyżka i miska, a my mamy czyste rączki :)

Chleb smakuje świetnie, doskonale łączy się zarówno ze słodkimi jak i wytrawnymi dodatkami. Zachowuje świeżość przez długie dni, ma wilgotny sprężysty miąższ, kroi się na równe kromki bez kruszenia. Jeśli planujemy jeść śledzie czy wege pasztet, ten chleb to mus - ma wyraźny, ale uniwersalny smak, nie ginie przy innych dodatkach, ale je świetnie podkreśla. 2Przepis bardzo wdzięcznie da się modyfikować, możemy dosypać ziaren do miąższu, możemy wmieszać suszone  śliwki czy żurawinę, a nawet podmienić mąkę żytnią chlebową na pszenną. Uzyskamy inny wypiek z tego samego przepisu, bez zmiany proporcji. Zachęcam do wypróbowanie przepisu.


    Składniki na zaczyn

- 2 czubate łyżki aktywnego zakwasu żytniego
- 135g mąki żytniej pełnoziarnistej (typ 2000)
- 120ml wody

Wszystkie składniki mieszamy łyżką do połączenia i odstawiamy na 12 godzin w temperaturze pokojowej, miskę przykrywamy szczelnie folią spożywczą. Ważne, aby miska której używamy była odpowiednio większa, bo masa powiększy swoją objętość. Ja używam od razu dużej miski, w której potem dojrzewa ciasto na chleb - mam tym sposobem mniej naczyń do umycia :)

Składniki na chleb

- cały zaczyn
- 200g mąki chlebowej żytniej lub pszennej
- 400g mąki żytniej pełnoziarnistej
- 500ml wody
- 2 łyżeczki soli
- ziarna do posypania
- dla lekko słodkawego smaku i koloru można dodać 1-2 łyżki melasy lub ciemnego miodu



Po 12 godzinach z miski z zaczynem delikatnie ściągamy folię (jeszcze będziemy jej używać), dodajemy wodę z solą i mieszamy do połączenia, następnie wsypujemy odmierzoną mąkę i mieszamy ciasto ponownie do uzyskania jednolitej, gęstej masy. Konsystencją będzie przypominać gęste błoto, tak ma być. Wymieszane ciasto chlebowe ponownie przykrywamy folią i odstawiamy na kolejne 12 godzin.

Po wyrastaniu, przekładamy całość do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką foremki, bardzo dobrze nadają się krupczatka lub semolina. Ja używam ceramicznej foremki 16x24cm, ale sprawdzi się też klasyczna blaszana lub gliniana keksówka. Chleba przez jego mało zbitą konsystencje nie da rady upiec luzem, bo się rozpłynie. Chleb wychodzi całkiem spory, więc polecam porównać wymiary formy i przy dużo mniejszej rozdzielić masę na dwie keksówki lub dostosować przepis, np. zmniejszając ilość składników o 1/4.

Wypełnioną formę przykrywamy folią i odstawiamy na 6 godzin. Na pół godziny przed końcem wyrastania nastawiamy piekarnik na 230℃, funkcja góra-dół. Kiedy się nagrzeje, ściągamy folię z foremki, bochenek lekko zwilżamy wodą i posypujemy wybranymi ziarnami. Dzięki namoczeniu powierzchni, ziarna lepiej się przykleją. Bochenek ze zdjęć posypałam czarnuszką i wędzoną solą morską, ale świetnie sprawdzi się też mak, słonecznik, albo kminek z gruboziarnistą solą. Chleb wkładamy do pieca i pieczemy 40 minut. Gorący bochenek wyciągamy od razu z foremki i studzimy na kratce.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przepis na drożdżowe bułeczki z owocami

Syrop z lilaka / fioletowego bzu