Chleb pszenny z Bourke Street Bakery

Do tego bochenka podchodziłam ładnych kilka razy i nie polubiliśmy się od razu, ale w pierwszej chwili jak zobaczyłam zdjęcie i piękny opis u Trufli, wiedziałam, że muszę spróbować. Kilka pierwszych razy, zupełnie niesłusznie, uparłam się, że upiekę bochenek z oryginalnego przepisu no i ... była klapa, ciasto było rzadkie, a bochenki trudne do formowania. Byłam tak sfrustrowana, że dałam sobie spokój na kilka ładnych miesięcy porzucając przepis na korzyść innych wypieków. 

Nic z tego jednak, chleb ten nie dawał mi spokoju, wiedziałam, że muszę go upiec. Przestudiowałam dokładnie cały przepis i ograniczyłam ilość wody o 50ml tak, jak doradzała Trufla. Tak mała modyfikacja okazała się kluczem do sukcesu, ciasto wyszło elastyczne, odchodzące od ręki, bochenki formowały się same, a nacinając je aż piszczałam z zadowolenia. Podczas pieczenia praktycznie cały czas siedziałam przy piekarniku obserwując jak chleb rośnie i ciesząc się jego zapachem.

Wszystko to pewnie brzmi trochę górnolotnie, ale dobry chleb upieczony w domu ma w sobie coś, czego nie da nam najbardziej wyszukana potrawa. Chleb to zapach domu, skojarzenie z ulubionymi dodatkami na kanapki, które rodzice pakowali nam do szkoły, swojskość, ale i głęboki, wielowymiarowy smak, którego nie powstydziłby się najlepszy szef kuchni. Pasuje do każdych dodatków, słodkich i wytrawnych, pasuje do zupy, na grzanki, ja jadłam go nawet "na sucho".

W tym roku piekę go na święta, do śledzia, kapusty z grzybami i sałatki jarzynowej. Jeśli macie bąblujący zakwas, to jeszcze zdążycie go upiec, a uwierzcie mi, ten chleb olśni wszystkich, od seniorów rodu po ząbkujące brzdące.

Przepis jest na dwa średnie bochenki.

Aby rozpocząć przygotowania będziemy potrzebować zakwas pszenny, którego zrobienie, jeśli macie aktywny zakwas żytni, trzeba zaplanować 12 godzin przed przystąpieniem do przygotowania chleba, Nie zniechęcacie się krokami rozłożonymi na kilka dni, bo same czynności nie zajmują dużo czasu, a żeby otrzymać dobry chleb, potrzebny jest czas.
Zakwas pszenny przygotowujemy mieszając dwie łyżki zakwasu żytniego z wodą i mąką pszenną chlebową (typ 750), po 200g obu składników. Po wymieszaniu, przykrywamy miksturę folią i odstawiamy na 12h.

Składniki

405 g zakwasu pszennego
765 g mąki pszennej chlebowej
1/3 łyżeczki drożdży instant
400ml wody 
1 łyżka soli morskiej



Zakwas wymieszać z wodą i drożdżami. Dodać mąkę, miksować 4 min na niskim biegu, następnie na średnim-wysokim przez 3 min. Miskę przykryć ściereczką i zostawić ciasto na 20 min., żeby odpoczęło.

Wtedy posypać je solą i miksować na wolnym biegu 1 min. zwiększyć prędkość na średni-wysoki bieg i miksować przez 6 min, lub dopóki ciasto nie będzie gładkie i elastyczne. Miskę lekko posmarować olejem, ułożyć  w niej ciasto, przykryć szczelnie folią i odstawić na 1 godz., w temp. pokojowej.

Po tym czasie ciasto odgazować na lekko omączonym blacie (delikatnie rozpłaszczyć w prostokąt, złożyć na trzy jak list, obrócić o 90st. i ponownie złożyć na trzy), ułożyć w misce, przykryć i odstawić na 1 godz.

Po tym czasie, ciasto wyjąć na lekko omączony blat, podzielić na 2 części, każdą lekko odgazować i złożyć w bochenki. Ułożyć w omączonych koszykach (lub wyłożonych omączonymi ściereczkami), koszyki włożyć do plastikowych torebek, zawiązać i włożyć do lodówki na 8-12godz (najwygodniej na noc). Wyjąć z lodówki i naciąć, tuż przed włożeniem do nagrzanego pieca.

Piec rozgrzać do 240st.C (piekłam na kamieniu) na dno pieca włożyć naczynie z wodą lub po włożeniu chleba do pieca spryskać piekarnik wodą. Piec 30-35 min, lub nie więcej niż 40min.
W połowie czasu pieczenia, bochenki można obrócić.
Upieczony chleb, postukany od spodu wydaje głuchy odgłos. Studzić na kratce, kroić po ostudzeniu.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przepis na drożdżowe bułeczki z owocami

Syrop z lilaka / fioletowego bzu

Ulubiony chleb żytni