Gofry nocne
Dziś przychodzę do Was z przepisem na gofry, które co prawda wymagają całonocnego wyrastania, ale za to nakład pracy nie przekracza kilku minut. Po prostu mieszamy wszystkie składniki, a szczelnie przykrytą miksturę wkładamy do lodówki. Rano, musimy tylko ubić białka i możemy przystąpić do smażenia gofrów na pyszne śniadanie. Z podanego przepisu wyszło mi 10 sztuk, używam gofrownicy Dezal i bardzo ją polecam.
Gofry są najlepsze zaraz po przygotowaniu i muszę Was prosić o wyrozumiałość jeśli chodzi o prezencję tych na zdjęciach. Na ciepło zawinęłam je w folię aluminiową i spakowałam do plecaka, żeby delektować się nimi podczas wypadu na Śnieżkę. Dlatego są trochę zgniecione i już nie tak chrupiące, ale zapewniam Was, że są pyszne, a dzięki małemu dodatkowi cukru, pasują do nich słodkie jak i wytrawne dodatki.
Do przygotowań nie będziecie potrzebować wagi, wszystkie składniki możecie odmierzyć kubkiem (o pojemności ok. 300ml) :)
Składniki
1,5 łyżeczki suchych drożdzy
2 kubki mąki pszennej
2 łyżki cukru
płaska łyżeczka soli
2 kubki maślanki
pół kostki masła (100g)
2 jajka (żółtka oddzielone od białek)
łyżeczka ekstraktu z wanilii
(tylko w słodkiej wersji)
olej do smażenia jeśli Wasza gofrownica nie ma powłoki nieprzywierającej. Ja smażyłam bez dodatkowego tłuszczu.
Masło kroimy na mniejsze kawałki i rozpuszczamy w rondlu razem z cukrem. Po rozpuszczeniu przelewamy do dużej miski. Dodajemy maślankę, ekstrakt z wanilii, jeśli używamy i wszystko mieszamy razem rózgą kuchenną do połączenia składników. Następnie dodajemy drożdże i mąkę i ponownie mieszamy całość rózgą, masa powinna wyjść dość gęsta.
Pamiętajmy, że miska powinna być zapełniona maksymalnie do 2/3 objętości, by ciasto miało miejsce na wyrośnięcie. Miskę szczelnie przykrywamy, na przykład folią kuchenną i wstawiamy do lodówki na całą noc. Aby ciasto dobrze wyrosło, powinniśmy dać mu co najmniej 12 godzin. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby przygotować je wcześniej. Na niedzielne śniadanie ciasto możemy nastawić nawet w piątek wieczorem.
Przed smażeniem gofrów, do masy musimy jeszcze dodać jajka. Białka ubijamy z solą na sztywną pianę mikserem. W międzyczasie nagrzewamy gofrownicę. Masę wyciągamy z lodówki, łączymy szpatułką z żołtkami, a następnie z pianą z białek. Mieszamy delikatnie, aby piana nie opadła. Na jednego gofra w mojej gofrownicy przypadają dwie kopiaste łyżki masy. Gofrownica Dezal ma 1300W mocy, więc gofry smażą się w kilka minut. W pierwszej partii należy sprawdzić, czy ciasto jest zezłocone do koloru skórki chlebowej, potem smażenie przychodzi już intuicyjnie, musimy wyczuć gofrownicę.
Gofry najlepiej podawać od razu, aby nie straciły na chrupkości. Możemy jeść je z frużeliną, bitą śmietaną i owocami, albo z jajecznicą, parmezanem, hummusem czy guacamole. Moim ostatnim hitem jest krem krówkowy w połączeniu z niesłodzonym dżemem z czarnej porzeczki i bananem 😋

Komentarze
Prześlij komentarz