Pierogi - przepis na najlepsze ciasto
Na pogodę, jaką w listopadzie mamy za oknem najlepszą pociechą jest zawsze parujący talerz dobrego jedzenia. Może to być zupa, mogą być pyzy, kartacze, placki, czy pierogi, na które przepisem dziś się z Wami podzielę.
Nie zamierzam ściemniać, że jest to obiad do przygotowania w pięć minut, jednak gdy za oknem szaro, oczy zamykają się nad książką, a najnowszy odcinek ulubionego serialu jeszcze nie wyszedł, powrót do smaku dzieciństwa może przywrócić nam uśmiech na twarzy. A chyba wszyscy się zgodzicie, że żadne kupne, czy restauracyjne pierogi nie zastąpią tych domowych. Mnie lepienie pierogów bardzo relaksuje, pozwala uwolnić głowę od myśli o pracy, o tym, co jeszcze muszę zrobić, czego przypilnować. Włączam sobie nastrojową muzykę i zakasuję rękawy, by ulepić sążną porcję pierogów - część zamrożę na dzień, kiedy nie będzie mi się chciało gotować, część schowam do lodówki, żeby odsmażyć na drugi dzień (takie lubię najbardziej), a największą część zjemy z Radkiem w czasie lepienia kolejnych sztuk :)
SkładnikiCIASTO:
- 500g mąki (używam poznańskiej)
- 2 łyżki masła
- 1,5 szklanki wrzącej wody
- pół łyżeczki soli
FARSZ RUSKI:
- 1kg mączystych ziemniaków (np. bryza lub tajfun)
- 500g półtłustego twarogu w kostce
- 1 bardzo duża cebula
- sól i pieprz
Ciasto jest dla mnie najważniejszym elementem dobrych pierogów. Musi być sprężyste, łatwe w formowaniu, gładkie i cienkie, ale na tyle wytrzymałe by nie rwało się podczas gotowania. W moim przepisie do ciasta nie dajemy jajka, bo od niego kolor pierogów szarzeje, a w konsystencji stają się twarde. Sekretem elastyczności jest sparzenie mąki wrzątkiem.
Przygotowujemy naszą mąkę poprzez przesianie jej do dużej miski przez sifter lub gęste sitko. Wodę zagotowujemy i dodajemy sól oraz masło, mieszamy, żeby składniki się rozpuściły. W usypanym kopczyku robimy łyżką dołek, do którego wlewamy naszą miksturę i szybko mieszamy ciasto. Najlepiej się do tego nada silikonowa szpatułka, którą możemy dokładnie zebrać wszystkie składniki ze ścianek miski. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut, aby ciasto ostygło na tyle, żeby można je było wyrobić do gładkości ręką. Po wyrobieniu, ponownie odstawiamy na 15 minut. Odpoczynek sprawia, że podczas wałkowania ciasto się nie kurczy. Brak wałka nie musi Was powstrzymać od przygotowania pierogów, bo świetnie sprawdza się tu zwykła butelka wina.
Ciasto dzielimy na 2-3 części, blat podsypujemy mąką tylko tyle, aby ciasto się nie kleiło i rozwałkowujemy jak najcieniej. Teraz, przystępujemy do wykrawania krążków ciasta szklanką, tę część bardzo lubią dzieci, więc można je zaangażować do pomocy :) Zostaje nam tylko lepienie. Na jeden krążek ciasta wykładamy łyżkę nadzienia i zlepiamy brzegi ciasno w kształt półksiężyca tak, aby do środka nie dostało się powietrze. Przez zwartość farszu najłatwiej jest lepić pierogi z farszem ruskim, więc zalecam rozpocząć od niego jeśli nie robiliście pierogów wcześniej sami, przepis na farsz poniżej. Najtrudniej lepi się pierogi z luźnym nadzieniem, np. z jagodami. Ulepione pierogi gotujemy w osolonym wrzątku w najszerszym garnku, jaki mamy w domu. Nie tyle pojemność jest ważna, ile przekątna, która pomieści więcej pierogów. Powinniśmy gotować tylko tyle sztuk, ile pokryje dno garnka, pierogi nie powinny leżeć jeden na drugim. Gotujemy je minutę od wypłynięcia na średnim ogniu. Ugotowane pierogi wykładamy, najlepiej na szeroki talerz i smarujemy roztopionym masłem lub olejem, aby się nie pozlepiały.
FARSZ
Farsz na ruskie pierogi najlepiej przygotować zanim zabierzemy się za ciasto. W czasie, gdy ciasto leżakuje, wcześniej ugotowane ziemniaki będą mogły ostygnąć. Ziemniaki lubię wyszorować i ugotować w mundurkach, bo zatrzymują więcej smaku, ale można ugotować je tradycyjnie, jak do obiadu. Jeszcze gorące przepuszczamy przez praskę i odstawiamy do ostudzenia. Nie wolno mieszać twarogu z gorącymi ziemniakami, farsz może się rozrzedzić, a twaróg będzie gumowaty. Gdy ziemniaki się studzą, siekamy cebulkę i przesmażamy ją na oleju do zezłocenia, również studzimy. Kiedy ziemniaki i cebulka będą letnie, mieszamy je z rozgniecionym widelcem twarogiem. Moja mama przepuszczała twaróg przez maszynkę do mięsa, ale ja wolę większe kąski sera w farszu. Całość doprawiamy solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem do smaku. Ja lubię dodać dużo pieprzu, dodaje pełną łyżeczkę.
Ruskie pierogi serwujemy z kwaśną śmietaną lub zezłoconą cebulką. Smacznego!


Komentarze
Prześlij komentarz