Całoroczna sałatka z buraczkami



Całoroczność to najlepsza cecha tej sałatki. Składniki dostaniemy o każdej porze roku i w zależności, czy buraczki przygotujemy wcześniej, możemy ją serwować na ciepło lub na zimno. To jest bomba witaminowo-minerałowa, która posmakuje nawet sałatkowym maruderom. Ma ser, słodkie buraczki, chrupkie ziarna i jest niezwykle fotogeniczna :) A! i składniki można podmieniać, bo buraczki komponują się świetnie z wieloma produktami. Czego chcieć więcej? 

Poniższa ilość składników wystarczy na dwie lunchowe porcje. Sałatka świetnia nadaje się do pudełka do pracy. Pamiętajcie tylko, żeby rukolę dać na wierzch, żeby nie zwiędła, a dressing wlać do osobnego słoiczka (świetnie nadają się te po kaparach).

Składniki

-    2 duże lub 3 średnie buraczki

-    4-6 garści rukoli lub roszponki                            

-    kostka fety lub kawałek roladki koziej

-    2 garści pestek dyni

-    4 łyżki oliwy z oliwek lub oleju z pestek dyni

-    2 łyżki sosu balsamicznego lub miodu  (polecam tu gryczany lub spadziowy, ale nada się każdy płynny)

-    sól i pieprz do smaku

-    natka pietruszki

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni na funkcji góra-dół. Buraczki dokładnie myjemy, żeby nie została na nich nawet odrobina piasku i nieobrane zawijamy w folię aluminiową błyszczącą stroną do wewnątrz. Możemy je od razu włożyć do piekarnika (środkowa półka), a pieczemy metodą sprawdzania widelcem, czy buraczki są na tyle miękkie, że możemy go bez problemu wbić w warzywa. Ćwikłowym podłużnym buraczkom wystarcza czasem i pół godziny, ale dużo zależy od rozmiaru, więc nie ma jednego dobrego czasu, po którym możemy powiedzieć, że buraczki się upiekły. Większym sztukom często potrzebna jest ponad godzina, po prostu musimy sprawdzać. Nie zachęcam do krojenia ich na mniejsze części, żeby przyspieszyć proces pieczenia, bo stracimy dużo smaku i substancji odżywczych.

Kiedy buraczki się pieką możemy zająć się sobą, bo przygotowanie pozostałych składników sałatki to dosłownie chwila. Jeśli sałatkę przygotowujemy na zimno, spokojnie możemy upiec buraczki dzień lub nawet dwa wcześniej. Kiedy wolimy ciepłą wersję, gdy buraczki są już miękkie, wyjmujemy je z pieca i zostawiamy do ostudzenia rozsuwając folię dokładnie na boki. Buraczki musimy jeszcze obrać, więc nie mogą być prosto z pieca.

Podczas, gdy stygną, rozgrzewamy patelnię, na którą wysypujemy później pestki dyni. Zmniejszamy płomień i prażymy ziarna, często mieszając do lekkiego zezłocenia. Tak przygotowane pestki, przesypujemy do miseczki, żeby się nie przypaliły na gorącej patelni.

Na talerze wykładamy rukolę. Obrane buraczki kroimy w plastry i rozkładamy na sałacie, posypujemy pokruszonym serem feta lub kawałkami koziej roladki i posypujemy pestkami dyni. W miseczce po pestkach mieszamy oliwę z kremem balsamicznym lub miodem, dodajemy sól i pieprz do smaku i polewamy całość sałatki cienką strużką sosu.

Możemy posypać sałatkę posiekaną natką pietruszki. Ja lubię, ale nie jest to nieodzowny element kompozycji :)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przepis na drożdżowe bułeczki z owocami

Syrop z lilaka / fioletowego bzu

Ulubiony chleb żytni