Orgazmiczny sernik z palonym masłem
Ten sernik, a w zasadzie bardziej tarta serowa, to marzenie każdego smakosza. Nawet mój Małż, który za słodyczami nie przepada i którego musiałam przekonywać, że wypada zjeść tort weselny jak jest się panem młodym 😉, prosi o kolejny kawałek. Jest tu kremowość, chrupkość, smak słodki przenika się ze słonym, a najlepsze jest to, że przygotowanie tego cuda zajmuje 15 minut. Nie bawimy się tu w żadne kąpiele wodne, kruche spody, czy inne bajery - wszystkie składniki masy serowej po prostu miksujemy w mikserze, a spód robimy na patelni :) z bułki tartej. I ten spód to też jest mój hit, bo jest to znajomy smak, który pachnie domem, ale nie znając głównego składnika, trudno go zdefiniować.
Przepis cytuję za Moniką Walecką z Kukbuka, który troszkę zmodyfikowałam i dodałam polewę z solonego karmelu, która bardzo mi tu pasuje, ale sernik jest równie pyszny "na golasa". Ten przepis to hit, dzięki któremu przy minimalnym nakładzie pracy możemy cieszyć się wyjątkowym deserem w gronie najbliższych, ale i zrobić mega wrażenie na gościach.
Składniki
SPÓD:
masło - 70 g
bułka tarta - 1 szklanka
cukier - 1 łyżka
sól - duża szczypta
MASA SEROWA:
masło - 150 g
cukier - 1/2 szklanki
serek Philadelphia - 500 g
jajko "zerówka" - 4 sztuki
WIERZCH:
solony karmel - 220 g
Nagrzewamy piekarnik do 150 stopni na funkcji góra dół.
Masło na spód topimy na patelni. Dodajemy do niego bułkę tartą, cukier i sól. Smażymy chwilę, aż bułka się zarumieni. Wykładamy nią spód blachy (o średnicy 22 cm), dociskamy i chowamy do lodówki. Ja wykładam spód tortownicy papierem do pieczenia, brzegi zostawiam "suche".
150g masła podgrzewamy w rondelku. Kiedy zacznie się pienić, mieszamy i smażymy do momentu, aż uzyska intensywny brązowy kolor. Odstawiamy na bok do ostygnięcia.
Komentarze
Prześlij komentarz