Placuszki z cukinii i sera feta
Pogodna aura sprzyja wiosennej diecie, ale ceny na półkach z nowalijkami potrafią zaskoczyć: szparagi - 25 złotych za pęczek, młoda kapusta - 12 złotych za miniaturową główkę i to wszystko prawdopodobnie ze szklarni. Kilka razy w ostatnich latach niecierpliwość i łakomstwo wygrały, ale niestety szybko żałowałam pochopnych decyzji - smak szklarniowych warzyw nigdy nie zastąpi tych z pełni sezonu.
No, ale trzeba sobie jakoś radzić, żeby wpasować się w słoneczne dni. W lodówce na utylizację czekała feta, a młode hiszpańskie cukinie na marketowej półce wyglądały najbardziej zachęcająco - serce przywołało kolokythokeftedes.
Pod tą wdzięczną nazwa kryją się przepyszne placuszki, którymi delektowaliśmy się podczas zeszłorocznych wakacji na Krecie. Ta propozycja to petarda - chrupiące, serowe, o mięciutkim środku placuszki podane z sosem jogurtowym. Czy to nie brzmi zachęcająco?
Cukinie ścieramy na tarce o grubych oczkach, przekładamy na durszlak dodajemy łyżeczkę soli, mieszamy i odstawiamy na 15 minut, żeby puściły soki. Warto durszlak postawić na miskę, bo sok z cukinii świetnie się nada jako dodatek do kefirowych koktajli, czy domowego ajranu.
W międzyczasie mieszamy kubek jogurtu greckiego ze zmiażdżonym ząbkiem czosnku, oliwą i ziołami. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do lodówki na czas przygotowania placków, aby smaki się przegryzły.
Szczypiorek i bazylię siekamy drobno, czosnek przeciskamy przez praskę, wrzucamy je do większej miski i mieszamy z jajkami na jednolitą masę. Dodajemy większość fety krusząc ją w palcach (resztę odkładamy do posypania gotowych placuszków), dokładnie odciśniętą cukinię i sól i pieprz do smaku. Mieszamy całość z mąką i proszkiem do pieczenia. Masa powinna przypominać konsystencją tę na placki ziemniaczane.
Smażymy placuszki na dobrze rozgrzanym oleju do zezłocenia po obu stronach. Placuszki powinny mocno zbrązowieć. Jeden placuszek nie powinien być za duży, bo będą problemy przy przewracaniu. Ja używam jednej łyżki stołowej masy na jeden placuszek.
Podajemy jeszcze gorące ze schłodzonym sosem jogurtowym, pokruszoną resztką fety i ziołami.


Dzisiaj zrobiłam i bardzo polecam!! przepis zapisany do ulubionych :)
OdpowiedzUsuńDzięki, Marza 😘
Usuń