Posty

Tatar ze śledzia

Obraz
Na śledzika muszę mieć ochotę. Nie jest to przysmak, który mogłabym jeść codziennie, ale jak już najdzie mnie ochota, to potrafię zjeść go naprawdę dużo :) Bardzo lubię śledzia w śmietanie z cebulką i gorącymi ziemniakami, lubię śledzia po kaszubsku i zwykłego z olejem i piórkami cebuli, ale jak mam ochotę na coś wyjątkowego, sięgam po nóż i kroję tatar ze śledzia. Ważne, aby filety były jędrne i tłuste. Nie najlepszy jest gotowy śledź ze słoika. Jeśli macie okazję kupić holenderskie matjasy, to idźcie w to jak w dym, najlepsze, jakie jadłam to te od Sztuka Śledzia , które we Wrocławiu kupuję na Bazarze Smakoszy. Wiem, że mają miejscówki w wielu miastach w Polsce i naprawdę warto iść w jakościowe śledzie, później takie "zwykłe" już nie smakują tak dobrze... Tym razem do tatara użyłam śledzi duńskich Christiansø Pigens Sild w zalewie sherry, które kupiłam w Trójmieście i też było pysznie. Ważne, aby filety były jędrne i dały się kroić w miarę drobną kostkę - nie ma nic gorszeg...

Ulubiony chleb żytni

Obraz
 Ten chleb piekę w domu najczęściej. Jeśli tylko macie aktywny zakwas, jego przygotowanie zajmie Wam dosłownie kilka razy po kilka minut. Resztę robi za nas czas, bo pieczenie chleba trzeba zaplanować z półtoradniowym wyprzedzeniem. Zaczyn nastawiamy rano, po 12 godzinach mieszamy ciasto, które zostawiamy do wyrastania na kolejne 12 godzin, a następnie na dodatkowe 6. Za każdym razem do chleba podchodzimy na chwilę, coś zamieszać, coś dodać, całość przełożyć do foremki. Nie potrzebujemy ciasta wyrabiać, bo jest luźne, wystarczy drewniana łyżka i miska, a my mamy czyste rączki :) Chleb smakuje świetnie, doskonale łączy się zarówno ze słodkimi jak i wytrawnymi dodatkami. Zachowuje świeżość przez długie dni, ma wilgotny sprężysty miąższ, kroi się na równe kromki bez kruszenia. Jeśli planujemy jeść śledzie czy wege pasztet, ten chleb to mus - ma wyraźny, ale uniwersalny smak, nie ginie przy innych dodatkach, ale je świetnie podkreśla. 2Przepis bardzo wdzięcznie da się modyfikować, może...

Chleb pszenny z Bourke Street Bakery

Obraz
Do tego bochenka podchodziłam ładnych kilka razy i nie polubiliśmy się od razu, ale w pierwszej chwili jak zobaczyłam zdjęcie i piękny opis u Trufli , wiedziałam, że muszę spróbować. Kilka pierwszych razy, zupełnie niesłusznie, uparłam się, że upiekę bochenek z oryginalnego przepisu no i ... była klapa, ciasto było rzadkie, a bochenki trudne do formowania. Byłam tak sfrustrowana, że dałam sobie spokój na kilka ładnych miesięcy porzucając przepis na korzyść innych wypieków.  Nic z tego jednak, chleb ten nie dawał mi spokoju, wiedziałam, że muszę go upiec. Przestudiowałam dokładnie cały przepis i ograniczyłam ilość wody o 50ml tak, jak doradzała Trufla. Tak mała modyfikacja okazała się kluczem do sukcesu, ciasto wyszło elastyczne, odchodzące od ręki, bochenki formowały się same, a nacinając je aż piszczałam z zadowolenia. Podczas pieczenia praktycznie cały czas siedziałam przy piekarniku obserwując jak chleb rośnie i ciesząc się jego zapachem. Wszystko to pewnie brzmi trochę górnolot...

Ryba po grecku

Obraz
Ryby po grecku w moim rodzinnym domu się nie robiło. Był to przysmak, na który zawsze polowałam na wszelkich imieninach u cioć i wujków. Podobnie, jak z pierogami  - co dom, to inny przepis, inne dodatki, proporcje. Ja, od kiedy zaczęłam przygotowywać rybę po grecku we własnym domu, wypróbowałam kilka wersji i przez kilka sezonów prym wiodła rybka w sosie grecko-orientalnym na ostro i z ananasem, ale jednak w okresie okołoświątecznym chce się klasycznych smaków, więc na stół powraca tradycja. Jeśli lubicie rybę po grecku, ale kupujecie sklepową, to bardzo zachęcam do spróbowania przyrządzenia własnej, bo wiadomo, że domowa kuchnia bije gotowce na głowę, jest zdrowsza i możemy doprawić wszystko tak, jak lubimy, a pracy przy rybie po grecku wcale nie ma tak wiele, jak mogłoby się wydawać. Przepis na obie wersje rybki poniżej: Składniki 800-1000g filetów białej ryby, bez skóry jedna duża cebula cukrowa średni por duży ząbek czosnku 2 bardzo duże marchewki lub 4 średnie 2 małe pie...

Wykwintny sernik czekoladowy

Obraz
 W tym roku z Radkiem postanowiliśmy, że cały grudzień będzie dla nas miesiącem świątecznych smaków. Mam nadzieję, że pozwoli nam to nie obżerać się zbytnio, a na spokojnie nacieszyć się świątecznymi smakami bez konieczności uwijania się jak w ukropie i odwiecznych wyborów czy grzybowa, czy barszczyk, bigos czy kapusta z grzybami no i który sernik upiec.  Do tego sernika przymierzałam się od jakiegoś czasu, ale moja lista "must bake" jest tak długa, że do tej pory jakoś się nie złożyło. Bardzo pomocny był fakt, że miałam duże opakowanie mascarpone w lodówce z datą zużycia na za 2 tygodnie i jesienno-zimowa chandra, na którą, jak wiadomo, najlepszym lekiem jest czekolada. Ten sernik to bardziej deser niż ciasto, jest mazisty, truflowy i bardzo wykwintny, a nie wymaga dużo pracy i eksperymentów w kąpieli wodnej.  W sam raz, żeby olśnić świątecznych gości. Przepis podaję za Dorotą z Moich Wypieków . Zmieniłam tylko spód. Składniki SPÓD: masło        ...

Słoneczne bułki dyniowe

Obraz
Te bułeczki są hitem u mnie w domu w sezonie jesienno-zimowym. Specjalnie na nie przygotowuję puree dyniowe, dzielę na porcje i mrożę, żeby w każdej chwili móc przygotować świeże bułki ze słonecznym, żółtym miąższem. Lubię posypywać je sezamem lub makiem do wytrawnych dodatków, a płatkami owsianymi do słodkich, zazwyczaj robię pół na pół. Nie są to bułki typu puszysta chmurka, są zwarte, dobrze się kroją na kanapki, a dzięki dodatkowi puree dłużej pozostają świeże. Z przepisu wychodzi 8-10 sztuk. Przepis nie wymaga posiadania wagi. Do odmierzania składników używam szklanki 250ml. Składniki 2 szklanki mąki pszennej chlebowej 2 łyżeczki suchych drożdży pół szklanki mąki żytniej pół szklanki mleka 2/3 szklanki puree dyniowego trochę ponad 1/4 kostki masła (60g) po łyżeczce cukru i soli ziarna do posypania bułek Jeśli nie robiliście jeszcze puree dyniowego, to nie ma nic prostszego - rozgrzewacie piekarnik na funkcji termoobieg do 175 stopni. Blaszkę wykładacie papierem do pieczenia, dynię...

Wegański niezły pasztet

Obraz
Jeśli lubicie wege smarowidła do chleba tak, jak ja pewnie znacie już smalec z fasoli i wszelkie pieczone pasztety, czy to z selera, czy z kaszy jaglanej. Poniższy przepis jest prosty, bez egzotycznych składników (wiele pewnie macie w kuchennej szafce), nie wymaga posiadania wagi i nie trzeba go piec. Pomijając moczenie słonecznika, przygotowanie tego pasztetu zajmuje kilkanaście minut. Gotowe pate możecie przechowywać w lodówce do tygodnia czasu w zakręconym słoiku. Składników wystarcza na taki półlitrowy. Mnie ten pasztet najlepiej smakuje na bułce w towarzystwie kiszonego ogórka, ale może również służyć jako dip do warzyw i chrupkiego pieczywa, a jeśli jecie nabiał, do masy możecie dodać żółtka z jajek ugotowanych na twardo i potem nadziać połówki białek, ale uwaga: tak zmodyfikowana pasta powinna zostać zjedzona w 2-3 dni, dodatek jajek skraca jej termin ważności. Składniki kubek łuskanego słonecznika mały słoik suszonych pomidorów w oleju (u mnie 250g wraz z zalewą, ale jeśli będz...